World Socialist Web Site


Mailinglist
Podaj adres email, aby otrzymać informację o nowościach na stronie WSWS

Wprowadź
Usuń

Dzisiejsze nowości !
Aktualne analizy


INNE JĘZYKI

Angielski

Niemiecki
Francuski
Włoski
Hiszpański
Portugalski
Rosyjski
Serbsko-Chorwacki
Turecki
Indonezyjski
Syngalski
Tamilski


NAJWAŻNIEJSZE
WYDARZENIA

Po wyborach w USA
Perspektywy i zadania Socialist Equality Party

Walka o władzę na Ukrainie a strategia hegemonii Ameryki

  WSWS : WSWS/PL : Aktualne analizy

Lech Kaczyński wybrany na prezydenta przy niskiej frekwencji wyborczej

28 pazdziernika 2005 roku

Artykuł Mariusa Heusera ukazał się na stronie WSWS w języku niemieckim 26 października 2005

Lech Kaczyński z nacjonalistycznej partii Prawo i Sprawiedliwość pokonał w ścisłych wyborach w ubiegłą niedzielę otrzymując 54 procent oddanych głosów kandydata prawicowej Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska i tym samym został nowym prezydentem Polski. Przy frekwencji wyborczej 51 procent odpowiada to rzeczywistemu poparciu około jednej czwartej uprawnionych do głosowania.

Ścisłe wybory stały się konieczne, po tym jak w pierwszej turze wyborów przed dwoma tygodniami żaden z kandydatów nie otrzymał absolutnej większości. Ponieważ tak zwane partie lewicowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) i Socjaldemokracja Polski (SdPl.) zdyskredytowały się zupełnie poprzez cięcia socjalne i liczne afery korupcyjne, obydwaj prawicowi kandydaci mogli zdominować wybory uzyskując 36,3 (Tusk) i 33,1 procent (Kaczyński). Ponad połowa uprawnionych do głosowania nie poszła do urn.

W ostatnich dwóch tygodniach kraj przeżył burzliwą kampanię wyborczą pomiędzy politykami, którzy w przeważającej liczbie punktów różnią się od siebie jedynie nieznacznie. Ich partie wspólnie stworzą następny rząd, obaj kandydaci wywodzą się z prawicowego skrzydła ruchu związkowego Solidarność, opowiadają się za prezentami podatkowymi dla bogatych i żądają silnego państwa, które bazuje na wartościach religijnych. Tusk tak jak Kaczyński opowiada się za agresywną polityką wobec Niemiec i Rosji a jednocześnie za ścisłym sojuszem z USA.

W licznych debatach telewizyjnych, występach i wywiadach obydwaj kandydaci starali się ukryć swoją "polityczną przyjaźń" (Tusk). Duża większość krajowych i zagranicznych mediów wspierała ich w tym. Zakreślały one obraz neoliberalnego, ale otwartego na świat Tuska i społecznego, ale nacjonalistycznego i autorytarnego Kaczyńskiego. Podczas gdy on opowiadał się za silnym państwem, żądał ponownego wprowadzenia kary śmierci i podkreślał swój dystans w stosunku do Niemiec, tamten stawiał na pierwszym planie liberalizm gospodarczy.

W drugiej turze wyborów Tusk popierany był przez byłą partię rządzącą SLD, która podczas wyborów parlamentarnych uzyskała jedynie 11,3 procent i kandydata SdPL Marka Borowskiego, który w pierwszej turze wyborów otrzymał około dziesięć procent głosów. Na koniec również ustępujący prezydent Aleksander Kwaśniewski dał do zrozumienia, że będzie głosował na Tuska. Kaczyński natomiast zmobilizował prawicowe siły, aby głosowały na niego. Zarówno prawicowo-populistyczny przywódca chłopów Andrzej Lepper, jak również prawicowo-radykalna i antysemicka Liga Polskich Rodzin (LPR) oficjalnie popierały prezydenta Warszawy.

Nawet, jeśli Kaczyński, który sam o sobie mówi, że z sąsiedniego kraju Niemiec nie zna więcej, jak tylko lotnisko we Frankfurcie, jest tym bardziej ograniczonym z nich obydwóch, to Tusk i Kaczyński reprezentują ten sam program. Również Tusk głosował w parlamencie za ponownym wprowadzeniem kary śmierci i za żądaniami reparacji w stosunku do Niemiec. Z drugiej strony zarówno żądania PiS-u Kaczyńskiego dwustopniowego podatku dochodowego w wysokości 18 i 22 procent jak propagowany przez PO Tuska podatek liniowy nie są niczym innym jak prezentami podatkowymi dla bogatych.

Poglądy Tuska i Kaczyńskiego nie kłócą się ze sobą, lecz uzupełniają się nawzajem. Podczas gdy Tusk w centrum uwagi stawia konieczność oszczędności, prezenty dla bogatych i dalsze prywatyzacje zakładów państwowych, Kaczyński wyjaśnia, jak należy to przeforsować przeciwko społeczeństwu. Sławi on państwo narodowe i Kościół i występuje za ograniczeniem demokratycznych praw.

Wyborcze zwycięstwo Kaczyńskiego w oczywisty sposób związane jest z demagogią społeczną, którą w nasilony sposób stosował pod koniec kampanii wyborczej. "Dla nas liczą się nie tylko bogaci", odpowiedział on swojemu przeciwnikowi w debacie telewizyjnej. W ten sposób Kaczyński mógł zyskać dla siebie niższe warstwy na obszarze wschodniej Polski i na wsi, podczas gdy Tusk zwyciężył w środowiskach akademickich i w miastach.

Połowa uprawnionych do głosowania odwróciła się jednak od obydwu kandydatów, nie idąc w ogóle do wyborów. W ostatnich 15latach Polacy na własnej skórze przeżyli, jak prawicowe i "lewicowe" rządy zmieniały się przy likwidacji świadczeń socjalnych, prywatyzacji zakładów należących do państwa i restrukturyzacji rolnictwa.

Poprzedniczki PO i PiS, Akcja Wyborcza Solidarność (AWS) i Unia Wolności (UW) tworzyły rząd w latach 1997-2001 i zostały potem wyraźnie ukarane. Od roku 1989 rozwiązywany jest jeden rząd po drugim i jednocześnie obniża się frekwencja wyborcza. Przeważająca większość Polaków odwróciła się od oficjalnej polityki. Wobec rzeczywistego poparcia około jednej szóstej uprawnionych do głosowania w pierwszej i jednej czwartej w drugiej turze wyborów, prawie nie można mówić o demokratycznie wybranym prezydencie.

To samo dotyczy parlamentu, który został wybrany 25 września. Przy prawie sześćdziesięcioprocentowym powstrzymaniu się od głosowania wygrały PiS osiągając 27 procent i PO osiągając 24,1 procent, uzyskały razem 288 miejsc z 460 w Sejmie. Desygnowany na premiera przez PiS Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział, że do końca miesiąca stworzy rząd koalicyjny z obydwu partii.

Partie debatują akurat nad wysokością cięć budżetowych. PO żąda oszczędności w wysokości 14 miliardów złoty (około 3,6 miliarda euro). Aby przeforsować takie cięcia wobec społeczeństwa, rząd i prezydent nie powstrzymają się od autorytarnych form rządzenia, tym bardziej, że nie są wybrani demokratycznie i mogą opierać się jedynie na bardzo niewielkiej bazie.

Nowy prezydent Lech Kaczyński należy do najbardziej prawicowych i reakcyjnych elementów polskiej polityki. W 1977 roku przyłączył się do Komitetu Obrony Robotników (KOR) i od tej pory stał na prawym skrzydle opozycyjnego ruchu związkowego. Razem z Lechem Wałęsą odegrał ważną rolę w podporządkowaniu związku zawodowego Solidarność, Kościołowi. W 1989 roku był członkiem Okrągłego Stołu, który zorganizował restaurację kapitalizmu w Polsce ze wszystkimi społecznymi skutkami.

Po tym jak poróżnił się on z Lechem Wałęsą, Kaczyński początkowo wycofał się z polityki. W latach 2000 i 2001 był ministrem sprawiedliwości w rządzie AWS. W swojej krótkiej kadencji przygotował on liczne zaostrzenia prawa karnego i zaczął prezentować się jako człowiek prawa i sprawiedliwości. W listopadzie 2002 roku został wybrany na stanowisko prezydenta Warszawy.

Piastując ten urząd pokazał on wyraźnie, co sądzi o demokratycznych prawach: W czerwcu tego roku zakazał on homoseksualistom zorganizowania parady w Warszawie, podczas gdy neonazistom zezwolił na demonstrację. Homoseksualiści zebrali się mimo to i zostali brutalnie zaatakowani przez neonazistów. Kaczyński skrytykował następnie policję, ponieważ chroniła ona niezgłoszoną demonstrację homoseksualistów przed atakami faszystów.

Niedawno ten 56-latek zażądał tego, żeby umiejscowić warszawskich bezdomnych w kontenerowych slumsach na przedmieściu, aby nie zakłócali więcej obrazu miasta. Podczas kampanii wyborczej Kaczyński oświadczył, że chce zaostrzyć prawo karne i wzmocnić pozycję prezydenta. Jego celem jest zbudowanie "Czwartej Rzeczpospolitej", która będzie oczyszczona od wszelkich socjalistycznych wpływów. Poprzez zmianę konstytucji i "Kodeks Etyczny" chce on ponadto wzmocnić prawa prezydenta wobec rządu.

Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, to Kaczyński opowiada się za narodowym kursem i sojuszem transatlantyckim. Niedawno zapowiedział on, że jego pierwsza wizyta państwowa prowadzić będzie do USA: "To jest nasz najważniejszy strategiczny partner." W stosunku do Niemiec i Rosji chce on agresywniej reprezentować interesy Polski. Już jako prezydent Warszawy latem, podczas dyskusji nad żądaniami reparacji w stosunku do Niemiec wystawił on rachunek w wysokości ponad 30 miliardów euro za szkody spowodowane przez Niemcy w Warszawie.

Wraz z wyborem Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, PiS, które dowodzone jest przez jego brata bliźniaka Jarosława, obsadza obydwa najważniejsze urzędy państwowe. Przyszły premier Marcinkiewicz uważany jest za zaufanego rodziny Kaczyńskich. Władza polityczna w Polsce skoncentrowana jest w nielicznych rękach.

Wraz ze zwycięstwem Kaczyńskiego pojawiają się dalsze możliwości koalicyjne. Razem z prawicowo-radykalną LPR i Samoobroną miałoby ono również parlamentarną większość. Na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu PiS razem z obydwoma partiami zapobiegła wybraniu marszałka Sejmu spośród członków Platformy Obywatelskiej.

Nawet, jeśli na razie raczej nieprawdopodobna jest koalicja PiS z ultraprawicą, pozostaje ona opcją podczas całej kadencji. Polscy robotnicy muszą liczyć się z silnymi atakami na ich demokratyczne i społeczne prawa.

 

Top

email: wsws@gleichheit.de!



Copyright 1998 - 2013
World Socialist Web Site!