World Socialist Web Site


Mailinglist
Podaj adres email, aby otrzymać informację o nowościach na stronie WSWS

Wprowadź
Usuń

Dzisiejsze nowości !
Aktualne analizy


INNE JĘZYKI

Angielski

Niemiecki
Francuski
Włoski
Hiszpański
Portugalski
Rosyjski
Serbsko-Chorwacki
Turecki
Indonezyjski
Syngalski
Tamilski


NAJWAŻNIEJSZE
WYDARZENIA

Po wyborach w USA
Perspektywy i zadania Socialist Equality Party

Walka o władzę na Ukrainie a strategia hegemonii Ameryki

  WSWS : WSWS/PL : Aktualne analizy : Walka o władzę na Ukrainie

W związku z wyborami na Ukrainie - reportaż

"Walka pomiędzy miliarderami a milionerami"

31 grudnia 2004 roku

Reportaż autorstwa Patrika Richtera z Kijowa ukazał się na stronie WSWS w dniu 28. grudnia 2004

Kandydat opozycji Wiktor Juszczenko wygrał trzecią rundę wyborów prezydenckich. Otrzymał on 52 procent oddanych głosów, podczas gdy jego przeciwnik Wiktor Janukowycz dostał 44 procent głosów.

Podział kraju przy rozkładzie głosów został nadal utrzymany. Przy frekwencji wyborczej około 75 procent głosowało w zachodnich, ukraińskojęzycznych regionach częściowo nawet ponad 90 procent na Juszczenkę, podczas gdy Janukowycz we wschodnich regionach Donieck i Lugańsk, które są silnie związane z Rosją, uzyskał dla siebie równie wysokie wartości. Zagraniczni obserwatorzy wyborów oświadczają zgodnie, że w tej rundzie wyborów nie doszło do żadnych większych wykroczeń przeciwko przepisom wyborczym.

Jeszcze w wieczór wyborczy Juszczenko oświadczył na Placu Niepodległości, na którym demonstrowano za nim już od tygodni: "Od 14 lat jesteśmy niepodlegli, lecz dopiero od dzisiaj jesteśmy wolni." Janukowycz i jego sztab wyborczy obradują jeszcze, czy zaakceptują wybory, czy też je zaskarżą. Janukowycz zasygnalizował już w wieczór wyborczy złagodzenie swojej postawy oświadczając, że będzie on działał w "silnej opozycji".

Jak się wydaje, tym samym wybory są zakończone a kompromis zawarty po drugiej rundzie zostanie wprowadzony w życie. Oznacza to, że obóz Juszczenki strzec ma interesów wschodnioukraińskich oligarchów, których reprezentuje Janukowycz. Ze swojej strony odstąpią oni od swojej groźby oderwania wschodu kraju i dążenia poprzez referendum do uzyskania przynajmniej statusu autonomii.

To, że obydwie partie mają mało wspólnego z interesami szerokich mas społeczeństwa, wyraźnie pokazała już sama walka wyborcza w dniach i tygodniach przed ostatnia rundą. Problemy, które dotyczą codziennej walki o przeżycie ludności w tym biednym kraju i stawiają w wątpliwość obsceniczne bogactwo nielicznej górnej warstwy społecznej, zostały delikatnie pominięte.

Żadna ze stron nie starała się wiarygodnie wyjaśnić, dlaczego jej program miałby zapewnić "pewniejszą przyszłość" czy też koniec "okoliczności w naszym kraju, które nas wszystkich niepokoją". Zamiast tego głoszono puste hasła.

Obóz Juszczenki postawił na "pomarańczowe symbole" takie jak szale, znaczki, pomarańcze i inne dewocjonalia lub też koncerty rockowe z ukraińskimi gwiazdami rocka i pokazami laserowymi na Placu Niepodległości.

Obóz Janukowycza namyślił się i uczynił podobny ruch. Powódź biało- niebieskich symboli rozlała się nad krajem, zaangażowane zostały gwiazdy muzyki pop, zwycięzcy olimpiad i aktorzy. Jako odpowiednik CD Juszczenki pojawiła się CD z walki wyborczej Janukowycza, a na publicznych zgromadzeniach nazwisko Janukowycza musiano skandować sylabami bijąc się przy tym trzykrotnie w pierś.

Obydwie strony zarzucały sobie wzajemnie oszustwo wyborcze, finansowanie przez zagraniczne władze i brutalne postępowanie. £ańcuch tego rodzaju argumentów jest prawdopodobnie równie niekończący się, jak to czy są one prawdziwe czy fałszywe.

Cyniczny charakter walki wyborczej miał ten skutek, że po żadnej ze stron nie mogło być mowy o jednolitym, czy też świadomym ruchu politycznym. Spotkano się z różnymi wyobrażeniami o walce wyborczej. Najciekawsze były poglądy ludzi, którzy nie głosowali za żadnym kandydatem. Ale również w argumentach zwolenników obydwu stron wyraźnie dochodziły do głosu problemy, z którymi ci ludzie są konfrontowani.

Autor tego reportażu pytał przy różnych okazjach ludzi o ich zdanie odnośnie sytuacji w kraju i wyborów.

Anię, 21 letnią studentkę psychologii "ta walka wyborcza zaczyna już w międzyczasie denerwować". Ciągle ze wszystkich stron jest się bombardowanym. Właściwie uważa Juszczenkę za naprawdę sympatycznego, ale to, że pozwala on Julii Tymoszenko sterować sobą, budzi w niej wątpliwość co do faktycznej treści jego polityki. Tymoszenko jest znana z tego, że idzie "po trupach". Pokazała to sobie "napełniając kieszenie".

Sergieja, 23- letniego kierowcę taksówki walka wyborcza nie obchodzi: "Jestem inżynierem a żyję z bycia taksówkarzem. Jeśli pyta mnie pan, za kim jestem, mogę tylko powiedzieć, że za żadnym. Ja i prosta ludność nie będziemy mieć czegokolwiek zarówno z jednego jak i z drugiego. W rzeczywistości odbywa się tu walka pomiędzy miliarderami a milionerami."

Taissa, około 50-letnia sprzedawczyni ze straganu z przyprawami na rynku w pobliży centrum miasta, mówi, że ona wbrew większości w mieście głosować będzie za Janukowyczem: "Janukowycz opowiada się za stabilnością i ciągłością. Co ma nam przynieść ta sztuczna pomarańczowa rewolucja? Każdy wykształcony człowiek powinien brzydzić się tym, jak ludzie Juszczenki po drugich wyborach zebrali trochę młodzieży i studentów, których spotkali na ulicy i zwabili na Plac Niepodległości. Tam była muzyka i jedzenie i od tego czasu mamy "rewolucję". Gdy Juszczenko wygra, podatki dla biednych ludzi zostaną podniesione. Tutaj na rynku przeforsowane zostaną standardy odpowiednie dla zachodnich producentów, a my zobaczymy wtedy co się z nami stanie. Na to Juszczenko nie dał nam jeszcze odpowiedzi."

Zapytanej, gdzie pracowała za czasów Związku Radzieckiego. Pojawiają się w oczach Taissy łzy. Pracowała jako kontroler żywności w ministerstwie. "Niezależnie od tego jak potoczy się dalej rozwój, kraj jest teraz o wiele bardziej polityczny niż kiedykolwiek wcześniej i ludzie będą dokładniej śledzić i sprawdzać, co robią politycy.

Dla Mikołaja, niespełna 60-letniego ekonomisty rolnego z okolic przemysłowego miasta Dniepropietrowska, w grę wchodzi tyko wybór Janukowycza. Tylko Janukowycz mógłby "wystąpić przeciwko wichrzycielom z Zachodu, którzy chcą sprzedać naszą gospodarkę". Po zwróceniu uwagi, że "nasza gospodarka" w międzyczasie znalazła się w rękach oligarchów, mówi on, że Janukowycz tak jak Putin w Moskwie, zrobiłby porządek z oligarchami. Tylko taki wariant mógłby pomóc krajowi. "Ludzi na Zachodniej Ukrainie mogę nawet zrozumieć, oni chcą żyć tak jak na Węgrzech albo w Polsce, gdzie poziom życia jest znacznie wyższy."

Wasilij, 32-letni kierowca w kościele protestanckim, prezentuje szeroko rozpowszechniony pogląd. Mówi, że głosował za Juszczenką. "Właściwie nie rozumiem nic z polityki, ale sądzę, że on jest mniejszym złem. Różnica pomiędzy nimi obydwoma nie jest duża."

Natasza, 25-letnia studentka ekonomii, która pomarańczowym szalem legitymuje się jako zwolenniczka Juszczenki, wyjaśnia, że "Reformy są konieczne, żeby zwalczyć korupcję. Tylko wtedy, gdy przełamana zostanie władza oligarchów, którzy wszystko dominują- gospodarkę, media i wolność poglądów coś może się zmienić na lepsze. To, że USA wspierają Juszczenkę nie przeszkadza mi. Najważniejsze, że pokonani zostaną oligarchowie. Nie należy się również przejmować tym, że w jego drużynie jest Tymoszenko. Przyznała ona przed laty, że sposób, w jaki się wzbogaciła nie był właściwy. Należy dać jej drugą szansę.

 

Top

email: wsws@gleichheit.de!



Copyright 1998 - 2013
World Socialist Web Site!